facebook instagram

IMIONA 2015

Vivienne, Max, Lorenzo, Mercedes – czyli rodzimi imiennicy nieco inaczej, na podsumowanie 2015 roku

 

Imię jest znakiem na całe życie, wybieranym przez rodziców dla swoich dzieci. Elementem autoprezentacji, który może mieć wpływ na późniejszą samoocenę. Wielu rodziców wciąż liczy się z symboliką tradycyjnych imion, wielu szuka w nich powiewu oryginalności i nowego brzmienia. Tym ostatnim sprzyjają zresztą wprowadzone na początku 2015 roku przepisy, pozwalające nadawać polskim dzieciom obco brzmiące imiona.

 

W marcu 2015 roku rząd zliberalizował przepisy dotyczące nadawania imion dzieciom, przynosząc ułatwienie, którzy chcieliby swoim potomnym zaserwować coś bardziej oryginalnego. Trend nietypowych imion w świecie show-biznesu przewija się zresztą od lat (kto nie słyszał o obco brzmiących imionach dzieci Michała Wiśniewskiego?). Gdy nowe przepisy weszły w życie, pojawiły się przypuszczenia, że ubiegły rok stanie pod znakiem prawdziwych oryginalności. Tak się jednak nie stało. Polacy wciąż są przywiązani do tradycji, a według rankingu stołecznego Urzędu Miasta, w całym 2015 roku królowały klasyczne imiona, takie jak Zofia czy Jan – te same od lat.

 

Ubiegły rok nie był zatem pod względem zróżnicowania imion przełomowym, choć można się spodziewać, że w przyszłości trendy te ulegną zmianie. Jesteśmy wszak coraz bardziej obywatelami świata, w Polsce mieszka coraz więcej obcokrajowców, pojawia się też więcej rodzin mieszanych, wreszcie współcześni rodzice coraz bardziej cenią sobie indywidualizm. I chcą go podkreślać.

 

Wśród najbardziej popularnych obcobrzmiących imion przewijają się takie perełki jak Elena, Marika, Hannah, Ivo, Lorenzo czy Natan. Trudno dziś wyrokować, by miały one w przyszłości wejść do mainstreamu, choć warto pamiętać, że na Zachodzie trend obcobrzmiących imion (nadawanych najczęściej przez emigrantów) ma się całkiem dobrze – w Wielkiej Brytanii na prowadzenie w 2014 roku wysunęło się wszak imię Mohammed.

 

Wśród zamówień naszych spersonalizowanych kocyków nie zauważyliśmy w ubiegłym roku wielkiej zmiany, choć z ciekawością spoglądamy już w przyszłość. Jesteśmy też pełni nadziei, że 2016 rok przyniesie nam sporo urozmaicenia. Rodzicom, którzy stawiają na oryginalność, życzymy odwagi w podążaniu własną drogą.

W tej chwili drukujemy m.in. kocyk z imieniem Cataleya.

 

A na sam koniec dla tych, którzy wciąż nie podjęli ostatecznej decyzji jakie imię  nadać dziecku, mamy kilka ciekawostek (niektóre potraktujcie z przymrużeniem oka ;)):

 

  • Badania dr Krystyny Doroszewicz z SWPS pokazują, że tradycyjne imiona pomagają w karierze zawodowej oraz kontaktach międzyludzkich, ponieważ kojarzą się innym z równowagą życiową, harmonią i stałością poglądów.

 

  • Podobne badania (tym razem jednak z Clemson University) pokazują też, że kobiety, noszące imiona posiadające męskie odpowiedniki, mają dużo większe szanse na zrobienie kariery w zawodach prawniczych.

 

  • Część badań pokazuje, że zależność między imieniem a zachowaniem człowieka wynika z ukrytego wpływu egocentryzmu. Ludzie są lepiej nastawieni do osób, które są do nich podobne i mają z nimi coś wspólnego.

 

  • Całe szczęście badania są tylko wycinkiem rzeczywistości i zawsze można je podważyć. Psycholog Uri Simonsohn z Uniwersytetu w Pensylwanii zakwestionował je, wskazując na błędy interpretacyjne badania przytoczonego w punkcie wyżej. To, że większość lekarzy ma na imię Dan, nie jest związane ze znaczeniem samego imienia, a może wynikać z faktu, iż jest to w USA po prostu dość popularne imię, które równie dobrze z dużą częstotliwością można zauważyć wśród przedstawicieli innych profesji. Liczy się więc zdrowy dystans i odpowiednie podejście do wielu „nowinek”.

 

Mimo wszystko nie jest do końca tak, że imię dziecka pozostaje bez znaczenia. Wracając na nasze rodzime poletko – większość imion nadawanych w Polsce jest sporym nośnikiem stereotypów. Zanim więc sięgniemy po tak nietypowe imię jak Annabella czy Dżastin, zastanówmy się, czy nie jest to decyzja, który zaważy na reszcie życia naszego potomka.

 

Przy wyborze imienia nie kierujmy się impulsem, modą, telewizyjnymi trendami, a własną intuicją. Choć nawet ona czasem może po prostu zawieść. Całe szczęście, dzieci nie pozostają tak całkiem bez wyjścia. Po osiągnięciu pełnoletności, zawsze mogą swoje imię zmienić. Z tego przywileju w 2015 roku skorzystało w samej Warszawie rekordowo dużo osób – aż 2338. Tendencja wzrostowa w tym przypadku utrzymuje się od kilku lat.


Niezależnie jakie imię wybierzecie warto uwiecznić je na jednym z naszych spersonalizowanych produktów: KOCYKI, PODUSZKI, RAMKI

 Czarno-biała poduszka z imieniem Hania

Personalizowana poduszka z imieniem Nela

 

Kocyk z imieniem Kajtek

Czarno-białe karty dla niemowląt wspierają rozwój wzroku i innych zmysłów, a jednocześnie są świetną zabawą dla maluszka. Pobierz kontrastowe karty do druku – które są odwzorowaniem grafik z kocyków NAME ME.

PRODUKTY